Wraz z rozwojem internetu i technologii informatycznej rozwijać zaczęła się nowa forma usługi internetowej – Dysk Internetowy. Usługa ta może kusić osoby nie tylko potrzebujące nośnika dla swoich danych, ale także osoby, które mogą chcieć korzystać z nich z kilku urządzeń czy dzielić się nimi z innymi osobami. Oto kilka propozycji tego rodzaju usług:

Dysk Google

Pierwszą propozycją na liście będzie usługa serwowana nam przez znanego większości giganta, Google. Usługa Dysk Google albo Google Drive jest jedną z najpopularniejszych usług na rynku dysków internetowych. Google Drive w swojej darmowej propozycji oferuje nam 15 GB miejsca na swoim wirtualnym dysku. Uzyskanie dostępu do dysku o większej pojemności wymagać będzie uiszczenia miesięcznej opłaty zależnej od pojemności wybranego nośnika danych. Maksymalnie można uzyskać dostęp do dysku pozwalającego na umieszczenie na nim 30 TB danych, jednakże oferty wymagające opłaty poniżej 100 złotych miesięcznie pozwalają na zaopatrzenie się w dysk o pojemności do 2 TB. W zakresie darmowego konta poza oferowanym dyskiem udostępniane są nam wszystkie jego funkcjonalności, a więc między innymi dużą kompatybilność z innymi usługami świadczonymi przez Google, możliwość tworzenia kopii zapasowych, czy możliwość zdalnych operacji oraz podglądu plików takich jak dokumenty, czy obrazy.

Zrzut ekranu: strona dysku Google otwarta w przeglądarce
Interfejs Dysku Google z poziomu przeglądarki internetowej.

OneDrive

OneDrive jest usługą tworzoną przez firmę Microsoft. W tej usłudze bez opłaty przysługiwała będzie nam najmniejsza ilość miejsca, bo tylko 5 GB. Wraz z dodaniem opłaty, możemy uzyskać zwiększenie dysku do 1 TB. Rozwiązanie ze względu na pochodzenie od korporacji Microsoft będzie na nieco podobnej zasadzie co Google oferował nam różne udogodnienia związane z jego innymi usługami. Jedną z najbardziej rzucających się w oczy jest zintegrowanie usługi z nowszymi systemami Microsoftu tj. z Windowsem 8.1 oraz 10. Możemy także liczyć na edycję online dokumentów, będą one jednak musiały być w formie formatów używanych przez producenta systemów Windows.  Kontrowersje wzbudzać może podejście do prywatności prowadzone przez firmę, każdy udostępniony przez nas plik będzie zeskanowany przez usługodawcę w ramach walki z pornografią dziecięcą, ale na dysku nie będziemy mogli udostępnić także pornografii z udziałem osób dorosłych. Jeżeli nawet przestrzegać będziemy tego zalecenia i zgodzimy się na skanowanie, to algorytm może w wyniku pomyłki wciąż sprawiać problemy. 

Zrzut ekranu: Interfejs OneDrive
Interfejs OneDrive z poziomu przeglądarki internetowej.

Dropbox

Trzecią rozważaną opcją będzie Dropbox, działalność tego dysku jest jedną z pierwszych w historii tego rynku. Dropbox w porównaniu do Google oferuje nam o wiele mniejszą ilość miejsca, bo tylko 2GB, chociaż ilość tą można zwiększyć o kilkadziesiąt GB poprzez różne proponowane przez usługę  działania, takie jak zapraszanie znajomych do korzystania z usługi czy  używanie proponowanego przez niego klienta. Dropbox nie oferuje tylu funkcjonalności co oferta Google, niektóre wynikają z samego charakteru dysku , dla którego prowadzenie internetowego magazynu danych jest główną formą działalności. Dropbox nie oferuje także tak rozbudowanej możliwości podglądu plików. Mimo to wciąż można na nim tworzyć kopie zapasowe oraz operować w dość satysfakcjonujący sposób, co może czynić go konkurencją dla dwóch powyższych usług.

Zrzut ekranu: interfejs usługi DropBox w przeglądarce.
Interfejs Dropbox z poziomu przeglądarki internetowej.

 

Mega

Mega to hosting stworzony przez Kima Dotcoma jako legalna alternatywa dla wcześniejszego jego serwisu – Megaupload. Mega oferuje konkurencyjną pojemność dysku, mianowicie 15 GB (Przez pierwszy miesiąc pojemność ta wynosi 50GB). Za uiszczeniem określonej opłaty możemy uzyskać dostęp do dysków o pojemności do 8 TB. Usługa ta wyróżnia się na bazie innych przede wszystkim swoim podejściem do prywatności użytkowników, a także bezpieczeństwa ich plików. Firma chwali się, iż sama nie ma dostępu do plików zamieszczanych na dysku przez użytkowników. Każdy plik ulega także szyfrowaniu już po stronie klienta (Pliki w innych proponowanych przeze mnie usługach szyfrowane są po stronie serwera, co jest mniej bezpiecznym rozwiązaniem). Niepewność może budzić upadłość wcześniejszej inicjatywy pana Dotcoma, za którą mogłoby pójść Mega wraz z naszymi plikami, ale dotychczas działało ono bez zarzutów.

 

Są też inne rozwiązania 

Oczywiście wymienione tutaj usługi, ty tylko wierzchołek góry lodowej, miejsc, gdzie można magazynować swoje dane, jest o wiele więcej, i nie sposób byłoby je wszystkie wymienić.  Do naszej dyspozycji mamy nie tylko  możliwość przechowywanie danych w chmurze, ale także NASy, czyli prywatne serwery plików, te jednak wymagają posiadania urządzenia w domowym zaciszu, a w przypadku potrzeby wykorzystania bardziej skomplikowanych funkcji także wiedzy technicznej.

 

 

 

 

Author