Dwa kontynenty, dwa spojrzenia na powiększenie czyli elektroniczna lupa w dwóch wydaniach

Lupa – zarówno ta elektroniczna jak i tradycyjna, to jeden z elementów ułatwiających życie osobą słabowidzącym. Ceny lup elektronicznych są bardzo wysokie, i nie każdy może sobie pozwolić na ich zakup.  Na szczęście producenci smartfonów wyszli naprzeciw temu problemowi, wraz ze swoim sprzętem dostarczają choć namiastkę takiego rozwiązania. Przyjrzymy się 2 rozwiązaniom – Lupie w systemie z pod znaku nadgryzionego jabłka oraz południowokoreańskiemu Samsungowi.

 Powiększenie według Tima Cooka

Pierwsze opisywane rozwiązanie wbudowane w jedyny możliwy do zainstalowania na urządzeniach firmy Apple system – iOS, od wersji 10 posiada on wspomnianą lupę. Oczywiście w obydwu rozwiązaniach podstawą działania „szkła powiększającego” jest aparat fotograficzny posiadanego iPhone’a (w moim przypadku iPhone SE i iOS 11). Lupę można uruchomić z poziomu ustawień dostępności (Ustawienia -> Ogólne -> Dostępność). Nie należy jednak mylić funkcji Lupa z funkcją o nazwie Zoom. Ta druga pozwala na powiększenie zawartości ekranu naszego iPhone’a, a nie obrazu widzianego przez obiektyw aparatu. Po aktywowaniu funkcji w Ustawieniach można ją wywołać naciskając szybko 3 razy przycisk Home (Lupa uruchomi się jeżeli nie jest skonfigurowany Skrót dostępności oraz funkcja VoiceOver) Ten komponent systemu Apple pozwala na pięciokrotne powiększenie obrazu, a także ustawienie kontrastu (do wyboru mamy 5 różnych  schematów: biały/niebieski, żółty/niebieski ,skala szarości, żółty/ czarny, czarny/ czerwony. Możemy jednak odwracać ustawienie kolorów co w rezultacie daje 8 różnych kontrastów do wyboru. Rozwiązanie Apple pozwala również na własne regulowanie poziomu jasności i balansu kolorów – co w efekcie daje nieograniczone możliwości regulacji kontrastu. W oprogramowaniu znajdziemy również, funkcję doświetlania obiektów, co może być przydatne podczas korzystania z elektronicznej lupy przy słabym oświetleniu (w celu doświetlenia obiektu wykorzystywana jest lampa błyskowa aparatu). Innym ciekawym rozwiązaniem jest możliwość zamrożenia aktualnie oglądanego obrazu.

 Ten sam problem według koreańskiej myśli technologicznej

Drugim opisywanym rozwiązaniem jest rozwiązanie o takiej samej nazwie, tym razem jednak zostało ono stworzone przez Samsung, i jest elementem nakładki TouchWiz. Tym razem rozwiązanie jest dostępne jako widget na ekranie startowym – nie trzeba włączać go w ustawieniach. Jednakże sam widget jest tylko skrótem do uruchomienia właściwej aplikacji. Ta oferuje podobne możliwości jak opisywana wyżej konkurencja. Maksymalne powiększenie wynosi 5x, również mamy możliwość ustawienia kontrastu niestety tylko w trzech podstawowych trybach (czarny/biały, biały/czarny, żółty/czarny) – nie znajdziemy tu więc opcji odwracania kolorów w schemacie (szkoda). Samsung również udostępnił funkcję doświetlania obrazu za pomocą lampy błyskowej aparatu, nie zabrakło także  funkcji zamrażania obrazu – jednak tutaj w przeciwieństwie do rozwiązań firmy z Cupertino możemy zapisać zamrożony obraz w galerii.

No i co jest lepsze..

Takie pytania są bardzo trudne. Należy pamiętać, że w przypadku lupy oprócz oprogramowania liczy się optyka – to od niej zależy jakość obrazu. Do napisania materiału wykorzystałem iPhona SE z 12 megapikselową kamerą przednią oraz Samsunga Galaxy J5 z 2016 roku z aparatem 13 megapikseli. Jabłuszko pracowało pod kontrolą iOS 11.4, zaś koreański telefon  pod kontrolą Androida 7.1.1. Naprawdę niełatwo dokonać jednoznacznej i obiektywnej oceny – dlatego też zapraszam do dyskusji w komentarzach.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.