Mapy Google – twój elektroniczny przewodnik

Ostatnio skupialiśmy się na płatnych pakietach biurowych, przemyśleniach na temat tego co lepsze. Dziś czas na rozwiązanie opensource’owe, z którego mogą korzystać wszyscy. Masz gorszy dzień (brak koncentracji), nie znasz miasta, czy po prostu słabo widzisz, lub nie widzisz, sięgnij po Mapy Gogole Oczywiście nie rozwiąże ona wszystkich problemów (przejścia dla pieszych) jednak sprawi, że obraz terenu będzie bardziej klarowny. Tak jak wcześniej wspomniałem. Mapa Google może być używana przez wszystkich. Oto przykłady: Pierwszy z życia wzięty. Ostatnio jechałem na uczelnię. Niestety wobec wybrzuszenia szyn w obrębie ulicy Kościuszki, tramwaje jadące na Salwator zmieniły trasę i pojechały na Cichy Kącik, gdzie miały zastępczą pętlę. Z tego powodu zmuszony byłem wysiąść przy ulicy Piłsudskiego. Nie znałem tej okolicy. Wpisałem Franciszkańska 1 i Mapy Google pomogła mi tam dojść.Drugi przykład: Ktoś k to pierwszy raz porusza się po mieście, najczęściej chce poznać od razu jego powierzchnię. Mapa od Google poprzez dużą liczbę punktów w swych bazach daje nam taką możliwość. Tyle tytułem wprowadzenia. Teraz opiszmy jak Google Maps działa.

 Pierwsze kroki

Najpierw po ściągnięciu aplikacji (dotyczy urządzeń Apple –  a na takim właśnie urządzeniu był realizowany materiał.  Telefony z Androidem mają domyślnie zainstalowane Mapy ) jesteśmy proszeni o zgodę na lokalizowanie oraz na wysyłanie powiadomień, którymi z reguły są sugestie nawigacji. Następnie potwierdzamy swą tożsamość logując się na swoje konto Gmail. Istnieje możliwość używania aplikacji bez logowania, ale żaden problem zalogować się na konto, jeśli się takie już posiada.

Praktyczne zastosowanie aplikacji

Teraz parę słów o tym jak aplikacja działa w praktyce. Możemy wysyłać wybraną trasę, którą zaanonsujemy na telefon. Dzięki temu mapa ją zapamiętuje przy następnym użyciu, gdy dodamy opcję Wyznacz trasę. Drogi, które są przez nas najczęściej przecierane warto sobie zapisać. Jak to zrobić? Wystarczy przejść do wybranej trasy i wskazać opcję Zapisz. Jeżeli chodzi o trasy istnieje możliwość odkrywania nowych miejsc poprzez opcję Odkrywaj. Do wyboru są wszystkie grupy obiektów użyteczności publicznej – od kawiarni i restauracji, po apteki, stacje paliw i sklepy spożywcze.Bardzo dobre jest to, że jeśli wskażemy którąś z odkrywczych opcji to jest ona traktowana jako automatyczne zapytanie. Niezwykle pożyteczną opcją jest również możliwość tak zwanego pobierania map offline. Na czym to polega? Polega to mniej więcej na „zapewnieniu” Google Maps , że często będzie się z niej korzystać.Wadą rozwiązania jest to, że funkcja off-line działa tylko przez 30 dni a później trzeba go aktualizować. Mapa ma również możliwość zamawiania Uber. Wskazujemy jej transport publiczny Uber, a następnie przechodzimy przez kreatora płatności. Uwaga: Zawsze przy tego typu rzeczach jest zastrzeżenie, że rzeczywisty koszt Ubera może się różnić od przedstawionego w kreatorze.

Wnioski i podsumowania

Co jest najważniejsze z punktu widzenia merytoryczno-praktycznego jeśli chodzi o Google Maps? Nie jest on – jak każdy GPS idealny. Zawsze o zakręcie informuje mniej więcej 30 metrów przed nim. I sprawa najważniejsza: Nie informuje o przejściach dla pieszych – jedynie, gdy są one ewidentnie integralną częścią trasy. Feed nie wie przecież gdzie chcesz iść. To ty mu wskazujesz. Wniosek nasuwa się jeden: To człowiek ma myśleć a narzędzie jedynie pomóc. I ostatnia rzecz – głównie do osób niewidomych: słuchawki Bluetooth na jedno ucho i nie do rozmów telefonicznych, lecz audio, aby był słyszalny i lektor mapy ogłaszający kierunki i skręty, a także syntezator mowy, który oznajmia ulice jakimi podążamy. W przeciwnym wypadku trzeba cały czas wyjmować telefon w celu odsłuchiwania podawanych przez aplikację komunikatów, a nie o to przecież chodzi, aby poruszanie się po mieście dekoncentrowało, lecz by było przyjemnością.

.

 

 

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.